Z roku na rok na rynku coraz większą popularność zyskuje kalendarz adwentowy. Pomijając ten typowy z czekoladkami natknęłam się na mnóstwo innych propozycji. Osobiście kuszą mnie kalendarze z kosmetykami. Uważam, że to dobry pomysł na przetestowanie produktów danej marki. W tym roku udało mi się jakimś cudem kupić kalendarz Rituals.

Kalendarz adwentowy DIY

Dziś otworzyłam pierwsze okienko. Pod numerem jeden kalendarz adwentowy skrywał całkiem sporą, 70 ml wersję kremu do rąk. Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o zapach. Na szczęście są jeszcze 23 okienka. Podejrzewam, że wrócę do tego kremu na wiosnę i zacznie mi się podobać (mam tak z perfumami – zapachu niektórych nie mogę znieść latem, natomiast zimą sprawdzają się idealnie).


Oprócz wspomnianego kalendarza kosmetycznego, zdecydowałam się na zrobienie własnego DIY. Wyciągnęłam z szafy maszynę do szycia, którą kilka lat temu dostałam w prezencie gwiazdkowym. W końcu na coś się przyda i przy okazji dowiem się, czy drzemie we mnie ukryta szwaczka… Projekt jest prosty. Z taką różnicą, że zamiast otwierać kolejne okienka z małymi prezentami, posłuży mi jako skarbonka. Zebrane pieniądze będą małą cegiełką do zrealizowania przyszłorocznego zakupu (stay tuned! O tym też napiszę).

Wykorzystałam:

  • maszynę do szycia
  • nici
  • nożyczki
  • poszewkę na poduszkę
  • ocieplinę
  • tkaninę jutową
  • sznurek
  • gałązki choinkowe
  • flamaster

Przygotowania do pracy ;)

W trakcie...

Efekt końcowy

Bloglovin'

One thought on “Kalendarz adwentowy DIY”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *