Zawsze wiedziałam, że zanim spełnię swoje dotychczasowe największe marzenie podróżnicze – Malediwy – wyruszę na pewno w kilka mniej prestiżowych miejsc na świecie. I nie mam tu na myśli kąpieli słonecznych nad Zegrzem czy zwiedzania Sosnowca, ale miejsca porównywalnie piękne do Zanzibaru czy Santorini.

Oprócz ładnych morskich krajobrazów, krystalicznie czystej wody i pysznego jedzenia poszukiwaliśmy miejsca, które po powrocie nie zostawi nam w portfelu jedynie kilku złotych ziarenek piasku z plaży. Na ten kierunek trafiliśmy przypadkiem. Nigdy dotąd nikt z nas nie słyszał o Skopelos i mało kto ze znajomych wiedział o jego istnieniu. Tym bardziej zaciekawiła nas wspomniana wyspa, ponieważ wszystkie popularne oferty jak Kreta, Rodos, czy Korfu w szczycie sezonu masowo oblegane są przez turystów.

Dojazd i zakwaterowanie

Lot z Warszawy do Skiathos (sąsiedniej wyspy, na której znajduje się najbliższe lotnisko) trwał około 2,5 h. Co ciekawe oprócz niesamowitych okoliczności przyrody wyspiarskiej Grecji zobaczyliśmy jedno z ciekawszych lotnisk. Od północnej strony można podziwiać plażę, natomiast od południowej znajduje się niezbyt ruchliwa ulica i błękitna zatoka. Pas startowy jest krótki i wąski, a samolot ląduje tuż nad głowami plażowiczów.

Ze Skiathos czekała nas ok. 45 minutowa przeprawa promem do portu w Neo Klima. Podróż przebiegała w niemal idealnych warunkach. Przywitały nas niesamowite widoki, piękne słońce i pierwsze drobne poparzenia słoneczne. Także jeśli ktoś z Was wybiera się na taki rejs i chce podziwiać świat chociażby z górnej części promu proponuję zaopatrzyć się w odpowiednie nakrycie głowy, filtr przeciwsłoneczny oraz np. kostium kąpielowy. Dobrze jest mieć również jakiś lek na chorobę morską – to dla tych, którzy nie lubią jak buja podczas rejsu. U nas były małe chwile grozy, ale podobno można bardziej odczuć fale na własnej skórze.

Do brzegu… Nasz hotel znajdował się praktycznie w samym centrum stolicy wyspy, miasta Skopelos. Była to dobra baza wypadowa do innych miejsc.

Komunikacja

Skopelos to mała wyspa (długość 45 km, szerokość 10 -12 km), którą można zwiedzić w całości nawet podczas krótkiego pobytu. Znajdują się tu liczne wypożyczalnie rowerów, skuterów, quadów i aut. Tych pierwszych nie polecam na dalsze wycieczki. Górzyste tereny i wysoka temperatura nie sprzyjają tego typu aktywnościom. Jeśli wypożyczasz któryś z pozostałych środków transportu musisz się liczyć z tym, że Grecy nie stosują się do zasad ruchu drogowego. Wyprzedzanie na zakręcie, nieprzestrzeganie znaku „stop”, czy stawanie na światłach awaryjnych na środku drogi to norma. Podczas pobytu korzystaliśmy z taksówek oraz transportu publicznego.

Ceny:

Bilet lokalny (w jedną stronę) – od 1.70 do około 5.40 €. Autokary są klimatyzowane. Na słynną wyspę Mamma Mia autobus nie dojeżdża, więc trzeba wziąć taksówkę lub jechać własnym autem.

Taxi (1 km) – 0.79 €

Samochód/dzień – 45 – 85 € (w zależności od klasy i liczby dni)

Skuter, motor/dzień – 25 – 40 € – wymagane prawo jazdy kat. A

Quad/dzień – 40 – 55 €

Plaże i zabytki

Woda na Skopelos jest najczystsza i najbardziej krystaliczna w całej Grecji. Każda plaża, z tych które udało nam się zobaczyć zachwycała nas niesamowicie. Codziennie spędzaliśmy czas na innej.

Velanio i Stafylos – plaże znajdują się najbliżej miasta Skopelos w południowej części wyspy. Oddzielone są od siebie skałami. Velanio uchodzi za plażę dla naturystów. Stafylos to dosyć wąska i kamienista plaża, otoczona wysokimi klifami.

Cape Amarandos – piękne miejsce, do którego można się dostać wysiadając na przystanku Agnondas lub jadąc taxi. Do miejsca docelowego trzeba przejść leśną drogą. Warto mieć wygodne buty, niekoniecznie japonki, jeśli chce się dostać w najbardziej atrakcyjne miejsca tej części wyspy.

Panormos – szeroka, kamienista plaża. Znajdują się tu leżaki i parasole przy barze, a niedaleko jest sklep i tawerny.

Milia – długa, wąska, żwirowo-kamienista. Na plaży są leżaki, parasole i bar.

Kastani – położona w zatoczce i otoczona lasami sosnowymi, nana z filmu „Mamma Mia”.

Hovolo – kamienista plaża przy porcie w Neo Klima. Znajdują się tu jaskinie, woda jest krystalicznie czysta.

Armenopetra – duża plaża na uboczu, znajduje się między Glossą a Neo Klimą. Na plażę można dostać się pieszo (ok.20 min.) od głównej drogi, gdzie zatrzymuje się autobus.

Ceny:

Plaże są bezpłatne. Jednak trzeba się liczyć z tym, że jeśli korzystamy z leżaka/parasola to należy kupić coś w barze przy plaży, żeby nie pokazać warstwy cebuli kryjącej się pod naszą smaganą słońcem skórą.

Na wyspie znajdują się liczne kościoły i kapliczki. Błądząc uliczkami miasta możemy być niemal pewni, że na któryś z nich trafimy. Przepiękny widok rozciąga się ze znajdującego się na skale przy wejściu do  portu białego kościoła Panagitsa z Pirgos. Poza tym na wyspie znajdują się również muzea i pomniki.

Skopelos to jedna z najbardziej zielonych wysp w Grecji. Około 70% pokrywa dziko rosnący las sosnowy i prywatne gaje oliwne.

Jedzenie

Oferta z biura, którą znaleźliśmy obejmowała przelot, transfer i nocleg, natomiast jedzenie musieliśmy ogarnąć na własny rachunek. Była to na pewno dobra decyzja, ponieważ tawerny, bary i restauracje znajdujące się na Skopelos oferują przepyszne jedzenie. Szczególnie polecam Muses i Molos, które podają wyjątkowo dobre greckie potrawy oraz często grana jest tam muzyka na żywo. Na dzień dobry w każdej restauracji dostajemy chleb i wodę – jest to obowiązkowy punkt programu [jak kawa i wuzetka w „Misiu” – kto oglądał, ten wie ha-ha]. I nie są to darmowe czekadełka. Trzeba się zatem liczyć, że jeśli „napoczniemy” te produkty – doliczą nam je do rachunku. W tawernach sprawdza się zasada im mniej klientów tym bardziej podejrzane miejsce – o czym przekonaliśmy się na własnej skórze.

Nasz hotel oferował odpłatne śniadania (5€/dzień/os.), jednak nie korzystaliśmy z tej opcji. Obok znajdowała się śniadaniownia z bogatą ofertą, poza tym dobrze zaopatrzony supermarket oraz liczne zieleniaki z przepysznymi warzywami i owocami.

Co warto spróbować? Osobiście jestem fanką oliwek. Nigdzie mi tak dobrze nie smakują, jak w Grecji. Poza tym polecam musakę (najlepsza w Molos), tzatziki, kleftiko, souvlaki, wszelkie owoce morza, pita z gyro. Jeśli chodzi o napoje moje ulubione to lokalne wina białe, różowe i czerwone. Słynna Retsina – no tak… jeśli ktoś nie próbował to na własną odpowiedzialność, ale tylko porządnie schłodzona. Dla nas to za każdym razem coś w rodzaju wody ze zmywaka, ale jak wiadomo każdy ma swój gust 😉 Jeśli chodzi o słodycze to trzeba koniecznie spróbować Skopelos Pie – ciasto filo z serem, smażone na głębokim tłuszczu, przypomina precla (najlepsze u Michalisa). Poza tym koniecznie trzeba spróbować bakławę – w centrum miasta jest cukiernia sprzedająca te ciastka z przeróżnym nadzieniem.

Ceny:

Obiad w tawernie – od 8-10 €

Woda 1,5 l – 1 €

Piwo – od 2,5 €

Kawa – 2,5 – 4,5 €

Co warto ze sobą zabrać

Oprócz oczywistości, które często bywają nieoczywiste czyli nawadniania się (dużą ilością wody!), nakrycia głowy i kremu z filtrem warto zaopatrzyć się w kilka potrzebnych gadżetów.

Gumowe buty/buty do pływania. Prawie wszystkie plaże są kamieniste lub żwirowe. Wchodząc do wody również natkniemy się na kamienie i jeżowce (!). Aby nie robić sobie ani towarzyszom podróży problemu związanego z wycieczkami do szpitala warto kupić odpowiednie obuwie. Ja za swoje zapłaciłam 25 zł i kupiłam już w Polsce. Na miejscu tego typu buty to koszt około 8 Euro.

Karimata. Jeśli zamierzamy spędzać czas leżąc na plaży i nie korzystając z przeznaczonych do tego leżaków (bo są zajęte/ nie chcemy za nie płacić/ plaża nie posiada leżaków/ trafiliśmy na niesamowicie piękny klif i tam spędzamy chwile błogiego relaksu) warto jest mieć karimatę, która zabezpieczy nas przed niedogodnościami.

Panthenol i woda termalna. Bez tego pierwszego trudno  się obyć kiedy przesadzimy z opalaniem. To drugie też łagodzi wszelkie zaczerwienienia, ale również jest zbawienne podczas pobytu na plaży. Woda termalna odświeża i nie wysusza skóry.

Z wyjazdu na Skopelos jesteśmy bardzo zadowoleni. Nawet teraz, gdy emocje już opadły, rozważamy ponowny wyjazd w to samo miejsce. Przede wszystkim dlatego, że wyspa nie jest przepełniona turystami. Na Skopelos można odpocząć zarówno pasywnie, jak i aktywnie, podziwiając przy tym niesamowite greckie krajobrazy.

Jestem ciekawa, czy ktoś z Was był na Skopelos. Jak oceniacie swój pobyt na wyspie? A może dopiero rozważacie ten kierunek podróży?

Bloglovin'

2 thoughts on “Skopelos – informacje praktyczne”

  1. Widoki są nieziemskie! Powiem szczerze, że byłam dość sceptycznie nastawiona do Grecji, ponieważ wydaje mi się po prostu przereklamowana. Po Twoim wpisie muszę rozeznać temat w biurach podróży 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *