Świąteczne zakupy:

Grzybki, ocet, skarpety

Śliwki, choinka, krokiety

Barszcz, poczta, tampony

Pasta do butów, mak, boczek wędzony.

Ni to wiersz, ni to lista.  Przypomina trochę szalony sen odurzonego poety. Świąteczne zakupy w wersji bardzo okrojonej. Tak też mogłabym zapisać litanię niezbędnych rzeczy. Może nawet okazałoby się, że sporo z niej zapamiętałam. Tylko czy chce mi się recytować ten wierszyk w głowie za każdym razem, kiedy idę do sklepu? Moja lista świątecznych zakupów na pewno nie ma dwunastu rzeczy. Zdarza mi się notorycznie zafundować coś ponad program (np.: kosmetyczny kalendarz adwentowy z poprzedniego posta). Jak zapobiec dodatkowym wydatkom i ułatwić sobie życie przed świętami, opisuję poniżej.

Lista osób. Wypisuję osoby, które chcę obdarować.

Budżet. W sumie równie ważny, jak wspomniana lista. Określam ile pieniędzy mogę wydać na każdego z listy.

Lista rzeczy. Skoro mam już wyznaczony budżet, wiem na co konkretnie mogę sobie pozwolić.

Zakupy przez Internet. Staram się unikać zakupów w sklepach stacjonarnych. Oszczędzam w ten sposób czas, nerwy i omijam kolejki.

Promocje. Wiele sklepów internetowych oferuje rabaty np.: za zakup przez aplikację na telefon, czy chociażby ten w sklepie internetowym. Korzystam również z okazji w dni takie jak Black Friday, Cyber Monday, dzień darmowej dostawy.

Im wcześniej, tym lepiej. Szansa na otrzymanie paczki przed pojawieniem się pierwszej gwiazdki maleje do zera, a ceny przed świętami mogą wzrosnąć.

Świąteczne zakupy w internecie

Co roku powtarzam sobie: Będę silna, a szał zakupowy mnie ominie. Jak stanie się tym razem, to się okaże. Na pewno moje świąteczne zakupy będą bardziej rozważne. Część z nich zrobiłam już w listopadzie. Oczywiście pamiętam też o tym, że dopiero po świętach zaczyna się najlepsza zakupowa zabawa. Wyprzedaże.

Prezent - świąteczne zakupy

Bloglovin'

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *