Przeglądając ostatnio swoją domową apteczkę stwierdziłam, że mam sporo ciekawych i tanich produktów, do których lubię często wracać. Cena takich kosmetyków z apteki nie przekracza 20 zł. Ich właściwości nie odbiegają, a nawet bywają lepsze od tych, które można zakupić w drogeriach czy perfumeriach. Dziś w roli głównej tanie i niezawodne kosmetyki z apteki.

 

Maść ochronna z witaminą A – ok. 4 zł

To maść, którą używam najczęściej na twarz lub na dłonie. Pomaga pozbyć się podrażnień. Jest niezawodna w przypadku łuszczących się skórek wokół skrzydełek nosa (po katarze).  Witamina A poprawia jędrność i elastyczność skóry, redukuje drobne zmarszczki.

Vita-Pos – ok. 17 zł

Maść, która daje radę w przypadku podrażnienia i przesuszenia oczu. Stosuję ją również jako maść pod oczy. Jest przezroczysta, bezzapachowa i tłusta. Używam jej na noc, ponieważ delikatnie zaburza ostrość widzenia.

Alantan – ok. 8 zł

Mój codzienny krem do rąk. Nadaje się również do pielęgnacji stóp. Zawiera alantoinę, dzięki czemu zmiękcza, wygładza i odnawia uszkodzony naskórek.

Olej rycynowy – od ok. 3 – 8 zł

Wzmacnia, nawilża, nabłyszcza, regeneruje – same piękne określenia tego „cudownego olejku”. Tak jak to było w przypadku poprzednich produktów przedstawiam je z mojego punktu widzenia i piszę o tym, jak na mnie zadziałały. Na opakowaniu oleju rycynowy, który kupiłam jest napisane że to płyn doustny. Ja używam go w inny sposób. Sprawdził mi się jako odżywka do skórek i paznokci. Używałam go również na skalp. Dobrze poradził sobie z przesuszonymi i podrażnionymi miejscami na skórze głowy. Delikatnie przyciemnił włosy u nasady. Oczywiście, aby zobaczyć pozytywne działanie olejku rycynowego potrzeba czasu i wytrwałości w jego stosowaniu. Aktualnie kupiłam go po raz kolejny i zamierzam używać jako odżywkę do brwi i rzęs.

Panthenol – ok. 10 zł

Pianka regenerująco-łagodząca, którą do niedawna stosowałam wyłącznie po opalaniu. Niwelowała napięcie, swędzenie i pieczenie skóry po intensywnym opalaniu. Obecnie stosuję ją również po depilacji. Nawilża i łagodzi podrażnienia.

Ollian – ok. 19 zł

Lub po prostu zwykła parafina ciekła. Produkt, który używam posiada w składzie 64 % parafiny ciekłej. Nalewam zwykle 1 nakrętkę płynu do wanny. Po takiej kąpieli nie potrzebuję już balsamu, ponieważ skóra jest nawilżona i miękka. Parafina jest bezbarwna i bezwonna.

Sudocrem – ok. 11 zł

Docelowo producent zaleca stosowanie w pielęgnacji skóry narażonej na odparzenia, odleżyny, otarcia, odpieluszkowe odparzenia skóry. Ja natomiast używam punktowo na zmiany trądzikowe pojawiające się na twarzy co jakiś czas. Działa przeciwzapalnie, wysuszająco i przeciwbakteryjnie.

Opisane produkty nie mają pięknych opakowań, jednak ich korzystne działanie i dobra cena powodują, że często po nie wracam. Ciekawa jestem czy możecie polecić mi równie dobre i tanie kosmetyki z apteki. Chętnie wypróbuję.

Bloglovin'

One thought on “Tanie kosmetyki z apteki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *